Wygraj książkę \"Pij,graj,używaj\"

wygraj-ksiazke-pij-graj-uzywaj

Brawurowa, prześmieszna, pikantna i pouczająca podróż w głąb męskiej natury. Po paskudnym rozwodzie, bohater rzuca się w wir wymarzonego życia. Snuje się po irlandzkich pubach, gra na wyścigach i w kasynach Las Vegas, a potem udaje się do Tajlandii w celach erotycznych. Czego pragną mężczyźni? Czy o to właśnie chodzi \"prawdziwemu facetowi\"? \"Przez dwanaście miesięcy izolacji, degradacji, deprecjacji, libacji, konfabulacji, masturbacji, konsternacji i dewiacji naprawdę dużo się nauczyłem\" – opowiada.



Zasady konkursu są proste:
1. Opisz wróżbę andrzejkową, która Ci się sprawdziła. Napisz jaka to wróżba i w jaki sposób się spełniła.
2. Polub nasz serwis na Facebooku
3. Zamieść swoją odpowiedz w komentarzu pod tym newsem, podając w formularzu prawdziwe dane kontaktowe (nie są widoczne dla innych). Komentarz po moderacji administratora zostanie zamieszczony w serwisie. Możesz zgłosić dowolną ilość wpisów.
Masz czas do godz. 23:59 dnia 30 listopada 2012r. (piątek).
4. W dniu 02 grudnia Jury najzabawniejsze, najśmieszniejsze i najoryginalniejsze odpowiedzi a 3 osoby, które go przesłały otrzymają od nas książkę \"Pij,graj,używaj\"

Laureatami konkursu zostali:
Anielka , Agnieszka , PAX ,


GRATULUJEMY!

Komentarze użytkowników (14)

W zeszłym roku lejąc wosk przez klucz wywróżyłem sobie pierścionek i od razu pomyślałem, że to może oznaczać ślub, jedynym problemem było to, że dopiero co się rozstałem z dziewczyną. Jednak po paru tygodniach zrozumiałem, że drobne różnice charakteru można zaakceptować i z nimi żyć, a bez siebie się nie da. Równo pół roku po wróżbie spotkaliśmy się przypadkowo w kawiarni i okazało się, że ona również tak myślała. Szybko się pogodziliśmy i od tamtego czasu jesteśmy szczęśliwie ze sobą razem, a dawno sprzeczki odeszły w zapomnienie. Kochamy się tak bardzo, że 10 listopada wzięliśmy ślub i spodziewamy się naszego pierwszego dziecka :-). Można więc powiedzieć, że wróżba spełniła się aż nad to...

  • grz
  • dodano 30 listopada

Noc andrzejkowa jedyna w roku , niepowtarzalna pełna uroku i choć listopad ponury chłodny Andrzej na czasie i zawsze modny. Odświętnie przyszedł ubrany, wosk z kluczem miał też przygotowany, do tego sporą porcje humoru .. było wspaniale tego wieczoru . Do wróżb miał wielkie zamiłowanie oraz czarował niespodziewanie , panienki za mąż wyszły niebawem Andrzej rozkręcił każdą zabawę ... W czasach młodości wraz z koleżankami lałam wosk przez dziurkę od klucza. Odgadywałyśmy jakieś kształty z cienia , były domysły i różne określenia , i nie opuszczał nas humor i śmiech, bo dobrze się bawić a to nie grzech . Na ten wieczór zaprosiłyśmy kolegów ... To nasze lanie wosku było zabawą bo tak wypadało tego dnia robić, nie przywiązywałyśmy żadnego znaczenia do tego wróżenia. Śmiałyśmy się z tych woskowych figurek . A że miałyśmy kolegę Andrzeja to obowiązkowo musiał być na andrzejkach i wszystkim nam wywróżył ,że na pewno wyjdziemy za mąż... Nie wiem czy to wróżba czy jakieś kolegi czary czy tak musiało być.... Wszystkie wyszłyśmy za mąż.

  • raczek
  • dodano 30 listopada

Prawdę mówiąc ostatni raz bawiłam się we wróżby andrzejkowe dawno temu, pewnie jeszcze w szkole. Potem jakoś ten zwyczaj mnie ominął, choć jutro wybieram się na małą andrzejkową domówkę i kto wie, co sobie wywróżę :) Ale o tym będę mogła dać znać dopiero za jakiś czas! Pamiętam, że w szkole bawiliśmy się w takie klasyczne można by rzec wróżby - lanie wosku, przekłuwanie szpilką kartonowego serca z wypisanymi po drugiej stronie imionami, całkowita klasyka i nic szczególnego :) Była jednak jedna zabawa, o której od razu pomyślałam, gdy zobaczyłam pytanie konkursowe - ustawianie butów w rzędzie! Pamiętacie na pewno tą zabawę - ustawia się po kolei buty w rzędzie i właściciel buta, który pierwszy wyjdzie za drzwi, pierwszy się ożeni. Mój but zawsze, nieodmiennie i w każdej tego typu uroczej zabawie lądował za drzwiami ostatni. I co? Sprawdziło się! Na szczęście! Jestem wciąż super młoda, mam dużo czasu na zamążpójście i masę innych spraw do załatwienia - jak np. zobaczenie dokładnie całego świata. Chociaż, kiedy dwa dni temu zakomunikowałam rodzinie, że mam coś ważnego do powiedzenia, 5 na 6 osób siedzących przy stole krzyknęło "wychodzisz za mąż!", a ostatnia "jesteś w ciąży!", a chodziło tylko o plany wakacyjne:) Także dużo czasu mi pewnie na wolność już nie zostało, ale jak widać - wróżby czasem się sprawdzają! :)

  • Anielka
  • dodano 29 listopada

Andrzejki... Każdy chciałby oczywiście poznać swoją przyszłość pod warunkiem ...żeby była wspaniałą i pomyślną . W dniu zabawy i radości gdy przez klucz lejemy wosk każda z dziewczyn sobie marzy... By mieć szczęście, nie mieć trosk. Wszystkie panny duże to czy małe... Chcą wiedzieć, czy poznają faceta o którym marzą skrycie I spędzą z nim razem całe życie. Buty rzędem ustawiają oraz patrzą... z której strony psy szczekają. Chociaż wróżba nie wychodzi życie nam na nosie gra To nikogo nie obchodzi ... Ważne, że zabawa trwa. W młodości sprawdzałam ... Który but pierwszy? Ustawiałam z koleżankami buty z lewej nogi rzędem jak najdalej od drzwi wejściowych pokoju. Ostatni w kolejce but był przestawiany na początek i kolejne buty były przestawiane, aż do momentu,gdy pierwszy dotknął czubkiem progu. Jego właścicielka miała bardzo szybko zmienić stan cywilny. Inną wróżbą było odliczanie sztachet w płocie. Dziesiąta sztacheta, w zależności od wyglądu, miała wywróżyć , jaki będzie ukochany - gruby, chudy, krzywy czy też stary. Wróżbom niektóre dziewczyny ufają, bo... nadzieję na szczęśliwe życie mają. Andrzejkowa więc zabawa do białego rana trwa... Bo to przecież piękna sprawa gdy nam wróżba szczęście da. Moja żadna się nie spełniła ... bo nie wierzę we wróżby i jakieś czarodziejki ale przyznam szczerze MAGICZNY WIECZÓR TE ANDRZEJKI!

  • Mira
  • dodano 27 listopada

Andrzejki... Każdy chciałby oczywiście poznać swoją przyszłość pod warunkiem ...żeby była wspaniałą i pomyślną . W dniu zabawy i radości gdy przez klucz lejemy wosk każda z dziewczyn sobie marzy... By mieć szczęście, nie mieć trosk. Wszystkie panny duże to czy małe... Chcą wiedzieć, czy poznają faceta o którym marzą skrycie I spędzą z nim razem całe życie. Buty rzędem ustawiają oraz patrzą... z której strony psy szczekają. Chociaż wróżba nie wychodzi życie nam na nosie gra To nikogo nie obchodzi ... Ważne, że zabawa trwa. W młodości sprawdzałam ... Który but pierwszy? Ustawiałam z koleżankami buty z lewej nogi rzędem jak najdalej od drzwi wejściowych pokoju. Ostatni w kolejce but był przestawiany na początek i kolejne buty były przestawiane, aż do momentu, gdy pierwszy dotknął czubkiem progu. Jego właścicielka miała bardzo szybko zmienić stan cywilny. Inną wróżbą było odliczanie sztachet w płocie. Dziesiąta sztacheta, w zależności od wyglądu, miała wywróżyć , jaki będzie ukochany - gruby, chudy, krzywy czy stary. Wróżbom niektóre dziewczyny ufają, bo... nadzieję na szczęśliwe życie mają. Andrzejkowa więc zabawa do białego rana trwa... Bo to przecież piękna sprawa gdy nam Andrzej szczęście da. Chociaż żadna z wróżb się nie spełniła ... bo nie wierzę we wróżby i jakieś czarodziejki ale przyznam szczerze ... MAGICZNY WIECZÓR TE ANDRZEJKI!

  • Mira
  • dodano 27 listopada

Nigdy nie wierzyłam w Andrzejkowe wróżby, ale wraz z koleżankami lałam wosk i wyszło... auto. Bardzo wyraźne. Nie miałam prawo jazdy ani pieniędzy na samochód, więc próbowałam zinterpretować tę wróżbę inaczej, ale mi to nie wyszło, więc o niej zapomniałam. A tydzień później... wygrałam samochód! :-)

  • chevro
  • dodano 22 listopada

Kiedyś w pewien andrzejkowy wieczór razem z dwiema koleżankami postanowiłyśmy sobie powróżyć z wosku. Kiedy przelałam wosk przez klucz moim oczom ukazał się.....płód z pępowiną! Przyznam szczerze, że nieźle się wtedy wystraszyłam, bo klasa maturalna to nie jest najlepszy czas na dziecko. Przez cały wieczór wróżba ta siedziała mi w głowie, mimo, że przekonywałam siebie, że to tylko taka tam zabawa. Po pewnym czasie okazało się, że.... moja suczka będzie miała młode. Nie wiem dlaczego, ale od razu do głowy przyszła mi wtedy ta andrzejkowa wróżba. Stałam się bowiem "zastępczą mamą" piątki małych urwisów. Na szczęście więc płód nie symbolizował tego, co na pierwszy rzut oka się wydawało. I bardzo dobrze! :-)

  • Agnieszka
  • dodano 17 listopada

Kiedyś w pewną przyjemną andrzejkową noc wywróżono mi samochód. Jak się później okazało nie był to żaden cadillac ani nawet fiacik, a tylko mały samochodzik bratanka, na którym jakiś miesiąc później się poślizgnąłem i złamałem parszywie nogę. Swoją drogą po tym wydarzeniu faktycznie przez jakiś czas poruszałem się na kołkach. Wózek inwalidzki to jednak nie był mój wymarzony środek lokomocji, także od tamtej pory unikam wróżenia z wosku ;)

  • Pedro
  • dodano 16 listopada

Kilka lat temu z koleżankami umówiłyśmy się na wspólny andrzejkowy wieczór. Było wiele fajnych i ciekawych zabaw m.in. andrzejkowe serce: na którym z jednej strony były imiona facetów a z drugiej wpinało się szpilę, by dowiedzieć się jak na imię będzie miał nasz wybranek, lanie wosku: przelewałyśmy wosk do wody i wychodziły z tego różne kształty. Mi w pierwszej wróżbie wyszło imię Ależ, a w drugim jak uznały to moje koleżanki krzywy nos moje przyszłego męża, który będzie Grekiem. Jak się okazało była to trafna wróżba mój mąż nie jest Grekiem, ale ma na imię Alex, a ja mam po wypadku krzywy nos :D.

  • Danuta Poznańska
  • dodano 15 listopada
  • Komentarze:
  • 1
  • 2